foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
UWAGA! Z powodu awarii starej witryny naszej szkoły aktualnie pracujemy nad nową. Przepraszamy za utrudnienia :-)

Szkoła Podstawowa w Lipnie

im. WOJSKA POLSKIEGO - ul.Powstańców Wlkp. 68, 64-111 Lipno, tel. 65 534 02 59, sp_lipno@o2.pl

26 – 27 listopada 2016 r. miałam ogromny zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w wieczorze wspomnień i obejrzeć wystawę pamiątek poświęconych generałowi Michałowi Gutowskiemu. Cudowny wieczór przygotowano w Hotelu Sandro Silver w Lesznie. Z wypiekami na twarzy słuchałam o bohaterstwie i poświęceniu wspaniałego człowieka, o jego wielkiej pasji i miłości do koni. Chyba już niewielu z nas potrafi tak się zatracić. Niewielu potrafi całe swoje życie podporządkować wielkiej miłości. Generał Gutowski kochał konie. Nie znałam wcześniej postaci Generała. Nic nie wiedziałam o bohaterskim żołnierzu, który zmarł w 2006 roku. Ostatni z dowódców pułków Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, generał brygady w stanie spoczynku Michał Gutowski, wspaniały jeździec, olimpijczyk z Berlina, wybitny oficer 17 Pułku Ułanów im. Króla Bolesława Chrobrego, 10 Pułku Strzelców Konnych i 2 Pułku Pancernego. Oznaczony Krzyżem Virtuti Militari, czterokrotnie Krzyżem Walecznych i jako jedyny żołnierz 1 Dywizji Pancernej dowodzonej przez gen. Stanisława Maczka, amerykańskim Legion of Merit.

                Czy może być lepszy wzór do naśladowania dla uczniów szkoły imienia Wojska Polskiego? Na szczęście nikt nie wysyła nas do walki. Ale gdyby trzeba było… chciałabym wiedzieć, że bronią nas właśnie tacy ludzie.

                Następnego dnia obejrzałam zawody jeździeckie. Jeździec i jego koń, cóż to był za widok! Pierwszy raz miałam okazję uczestniczyć w takiej imprezie i myślałam, że przyjdzie mi te godziny spędzić spokojnie obserwując skoki przez przeszkody. Koni… jeźdźcy przeważnie na nich siedzieli, choć czasami z nich spadali. Nie po to, żeby zamienić się rolami, tylko po prostu przez nieuwagę. Oj, zawody były emocjonujące! Wspaniale się je ogląda w towarzystwie koniarzy, ludzi znających się na rzeczy i kochających te piękne zwierzęta.

                Na padoku było zimno. Zmarzłam. Jednak to były cudownie spędzone godziny. Dowiedziałam się wiele o koniach i o ludziach, którzy sobie je ukochali. Mam nadzieję, że uda mi się to doświadczenie przełożyć na pracę z młodymi ludźmi.

Ewa Rosolska

 

Copyright © 2017 SP LIPNO Rights Reserved.